Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lutego 2016

Mój kochany len

Najbardziej kocham len, len, len.......
oraz  lawę wulkaniczną, koral i  jaspis unakit.
Ostatnio udało mi się znaleźć ciut czasu na zabawę z lnem.
Wyszło coś takiego :)




Dziękuję za odwiedzinki i miłe słowa :)
pozdrawiam

piątek, 29 stycznia 2016

Kocham cytrynki 

ale absolutnie nie jako dodatek do herbaty
  jako dekoracja - owszem tak,tak,tak





 pozdrawiam tych którzy tu jeszcze zaglądają :)

niedziela, 20 grudnia 2015

Firanka

Moją  szydełkową , lnianą firankę Wszyscy już dawno znają.
Tym razem doczepiłam do niej szydełkowe śnieżynki i suszone cytrynki.
Wygląda cudnie, choć zdjęcie cudne nie jest :(
Niestety od wewnątrz trudno zrobić ,a od zewnątrz ... widać lepiej,szkoda tylko że zbyt niska jestem

 Miłej niedzieli

piątek, 18 maja 2012

Delikatny wisiorek :)




zachęcam do zapoznania się z poprzednim gazetkowym postem :)
pozdrawiam

czwartek, 10 maja 2012

Witam w słoneczny poranek.
Piję kawkę ,oglądam Wasze blogi, piszę  tego posta i zaraz  zabieram się za pakowanie .
Jutro z samego rana jedziemy na kolejną imprezę.
Lubię  miejsce do którego jedziemy,czekam już na  wieczorne grilowanie  ze znajomymi.Pogoda pewnie nie popsuje nastrojów.
W następnym tygodniu będzie już spokojniej, więc postaram się odwiedzić pozostałe znajome blogi.
A teraz zobaczcie co wczoraj zrobiłam :)

Naszyjniki na zdjęciach są jeszcze bez zapięć,ale założyłam je przed kawką :)












poniedziałek, 7 maja 2012

Witam po długiej i pracowitej majówce :)
Dziś pierwszy dzień bezrobocia, a właściwie  powinnam napisać
częściowego bezrobocia :)
Czy to dobrze ? jeszcze nie wiem
Otóż  po prawie 14 latach zakończyłam pracę w szkolnej kawiarence , z której pochodzi
zdjęcie "kapselkowej firaneczki".
Firaneczkę przez bardzo długi okres tworzyli moi kochani uczniowie.
Zdradzę Wam ,że wisi tam ponad 700 kapselków , a w drugim okonie około 400 :)
A czy będą zbierać dalej ? nie wiem ?
Na ten moment jestem zajęta ukochanym rękodziełem, traktuję to jak wakacje,
boję się ,że żal , tęsknota i smutek dopadną mnie jesienią .
   Dziś od rana  robię naszyjniki i choć są jeszcze "cieplutkie" i bez zapięć, to już się nimi chwalę :)
Dziękuję za wszystkie komentarze,pozdrawiam :)



poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Wisiorów ciąg dalszy.
Dziś powstały kolejne wisiory na bazie lnu.
Ktoś obiecał mi  kilka   różnego rodzaju  roślinek z których powstaną kolejne
bardzo ciekawe wisiory,  niebawem Wam  je pokażę.







Czy ktoś wie gdzie zostały zrobione te zdjęcia ???  Cudne miejsce.
Byliśmy  tam wczoraj na jarmarku . Było bardzo sympatycznie. Poznałam fajnych ludzi.
Pozdrawiam  wszystkich  sąsiadów, oraz Panią Dianę i dziękuję im za przemiłe towarzystwo.




A tak wyglądało nasze stoisko :)
Zdjęcie  raczej fatalne,ale .....


 Na koniec bardzo dziękuję za liczne  maile  i   wszystkie miłe słowa .Jesteście kochane.
Bardzo mi miło :)
pozdrawiam Wszystkich zaglądających
miłego wieczorku

sobota, 3 marca 2012

Zamówienie i  dalszy ciąg lnu

naszyjnik - len z masą perłową


wisior z szyszkami




wisior z suszem i kuleczką tygrysiego oka



   naszyjniki i bransoletka dla znajomej mojej córki


niedziela, 26 lutego 2012

No,czas wrócić do lnu.
Jakoś bardzo się za nim stęskniłam :)
Lubię te lniane biżutki. Te naszyjniki zdobią koraliki drewniane.
Kolorystycznie nie poszalałam,ale jak już rozsypałam koraliki to robiłam tak długo,aż znikły wszystkie.
Nie chciałam znów nabałaganić na dopiero co uprzątniętym warsztaciku.
Ja zresztą kocham takie kolorki.






   kolczyki zrobione jakiś czas temu
jedne z bursztynem 
drugie z nocą kairu


sobota, 22 października 2011

Z myślą o zimie :)
powstały korale i naszyjniki o długości zwanej przeze mnie  sweterkową








Przypominam też ,że zapisy na moje candy powoli dobiegają do końca
i serdecznie zapraszam 

środa, 15 czerwca 2011

Zaczęłam wakacje i zarazem swoje wariacje :)
Nadrobiłam  prawie wszystkie zaległości. Prawie, bo powinnam wziąć się za robienie kolczyków, ale ciągle zwlekam.Od jakiegoś czasu kolczyki gorzej się sprzedają i dlatego nie lubię ich robić,ale jak mus to mus :)
Wczoraj  ogarnął mnie istny szał sznurkowy:)
zrobiłam strasznie dużo bransoletek i kilka naszyjników.
Pokażę tylko  część swoich wczorajszych plątaninek
i.....biorę się za kolczyki














Myślę,że naszyjniki wykonane z grubszego lnu lepiej się układają
Ten ostatni (lapis lazuli) i ten z perełkami (bordo) są na cienkim lnie  pozostałe na grubym
Co Wy o tym myślicie ?


Wiem,wiem zdjęcia nie są tym razem rewelacyjne
musicie wybaczyć :)